piątek, 21 września 2012

Na powitanie jesieni

Jestem zimą. Kiedyś miałam okazję zrobić sobie analizę kolorystyczną, tzn. robiła to specjalistka - wizażystka. Kiedy mnie określiła, byłam w szoku - ja - zima? Blond włosy, niebieskie oczy, śniada cera? Tym "zimy" zawsze kojarzył mi się z Królewną Śnieżką - czarne włosy, jasna cera, ciemne oczy. Ale ona poprzykładała do mnie jakieś szmatki, jakieś tęczowe wzorniki, cuda wianki, i obwieściła, że nie wiosna, nie lato, nie jesień, tylko zima. No cóż, specjalnie się z nią nie kłóciłam, bo co tam dyskutować. Ale....po jakimś czasie i po pewnych przemyśleniach stwierdzam, że coś w tym jest. Nie przepadam za złotem, beżami, brązami, rudymi. Źle w nich wyglądam i też nie lubię otaczać się takimi kolorami. Lubię czyste, podstawowe barwy - biały, czerwony, niebieski. Wszystkie meble w domu są białe - cierpię bardzo, bo okna i drzwi w kolorze ciemnobrązowym przyprawiają mnie o dreszcze, ale to zabytek i nijak to zmienić. Ostatnio nasza Klientka poprosiła mnie o stworzenie jakiejś "jesiennej" kolekcji - bo Halloween, październik, bo lato się kończy... a ja? Jestem bezradna, bo nie czuję tych kolorów, nawet nie mamy tkanin w takich barwach! A zmierzam do tego, że... jak to dobrze, że każdy lubi coś innego - mi też podobają mi się jesienne brązy, beże i złota, ale tylko w lesie i w parku, ale jak pięknie jest oglądać u was na blogach cuda, jakie tworzycie w nie-moich-kolorach; fajnie jest, że każdy lubi coś odmiennego - jaki cudny i urozmaicony jest wtedy świat...Dla niektórych jesień to rudości, brązy, złocistości... a ja witam jesień zostając przy

BIAŁO - CZERWONYCH:)

bo takie kocham i nic tego nie zmieni...







A tymczasem, zakładam swoje





i jadę na grzybki:)

dla Was oczywiście zostawiam na miesiąc darmowy wzór haftu krzyżykowego, 
z kaloszami - w takich kolorach, jakie lubię:



i w takich:




Pozdrawiam Was jesiennie, kolorowo, jarzębinowo, biało-czerwono, ale też lawendowo i miętowo:)
Bea